Warszawskie zachody
Miejsca & Wyzwania

Warszawskie zachody

Listopadowe i grudniowe wieczory raczej mnie trochę zniechęcają do plenerów. Muszę przyznać, że jestem ciepłolubem i dużo bardziej wolę hasać po zielonej trawie niż po burych i szarych parkach. Choć czasem..

…trzeba przyznać, że mroźne wieczory potrafią być naprawdę piękne. Oczywiście tylko i pod warunkiem, że akurat nie ma za dużo chmur i w ogóle trafimy na zachód słońca 🙂

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • O kurcze, piękne zdjęcie!

    • Dzięki Fiorka 😉 Niebawem będzie wpis o mym wymarzonym biureczku 😀 Mam nadzieję, że pamiętasz ?:D

      • Oczywiście! Dziś właśnie weszłam do Ciebie, by go obejrzeć! 🙂

        • Angelika

          No jeszcze lada moment i niedługo będzie 😀

        • Fiorka no nareszcie jest 😀