DSC_0298
Miejsca & Wyzwania

#2 Chwila zimy i nowy obiektyw

Ach ta zima.. tą „informację” przeczytał już chyba każdy i to w dodatku chyba na każdym blogu. Ale że tak od początku.. my husband obiecał mi na gwiazdkę nowy obiektyw, jak to się podobno ładnie mówi „szkło”. Na szczęście, udało mi się otrzymać moje nowe cacko na kilka dni przed świętami i na szczęście.. spadło KILKA płatków śniegu. Grudzień, nawet wczesne godziny i już się robi ciemno – ale my z GROSZKĄ wychodzimy na spacer i sprawdzamy naszą śliczną nowiutką 50-tkę, jeden z najbardziej podstawowych i porządanych obiektywów, dla mnie odpowiedni był Nikkor 50mm f/1,8.

Tymi kilkoma płatkami śniegu jakie spadły w Warszawie w grudniu byłam podniecona równie mocno jak GROSZKA. Gdy tylko wyjrzałam przez okno i zobaczyłam lekko przymarznięte miasto – bez wahania zaczęłam ubierać małego rozbójnika i wyszłyśmy trochę pocykać. Z mojego kursu fotografii, dowiedziałam się, iż niniejszy obiektyw całkowicie odmieni moje życie, oczywiście w sposób nie najmocniej naruszający mój portfel. Z tego powodu należało wziąć się do roboty i zacząć trenować. I z grzeczności naprawdę nie zaprzeczę!

Obiektyw jest świetny i zmienił moje zdjęcia pod bardzo wieloma względami. Choć zdjęcia na tym etapie nie są mistrzowskie ( był to pierwszy raz, kiedy użyłam nowego obiektywu), to ogólnie jestem z nich zadowolona. Zależało mi przede wszystkim na jasnym obiektywie. Chodziło o zdjęcia w pomieszczeniu, abym mogła robić foty mojej Groszce. Często robię też zdjęcia rodzinie, na różnych rodzinnych imprezach, więc taki jasny obiektyw jest idealny do tego rodzaju zdjęć! Nie jestem ekspertem, ale przysłona 1,8 pozwoliła mi na wpadanie większej ilości światła niż mój wcześniejszy kitowy obiektyw z najmniejszą możliwą przysłoną 3,5. Co za tym idzie? A za tym idą lepsze zdjęcia, jaśniejsze, bo im mniejsza przysłona, tym więcej światła. Tym samym mamy większą możliwość manewrowania tym światłem w zależności od danej sytuacji 😉 Jest oczywiście jeszcze możliwość zakupu obiektywu z f/1,4, ale jak dla amatora to podobno nieduża różnica (tak przekazali mi eksperci), a cena znacznie wyższa.

Na załączonych zdęciach próbowałam złapać ciekawe ujęcia drzew, krzewów i białych gałęzi, GROSZKA też się załapała  W zamiarze miały to być trochę zdjęcia makro, ale.. wiem wiem nie jest to typowy obiektyw do makro. Nie są doskonale ostre, ale nad tym też pracuję 😀

oczy

hustawka

oczy

kolory jesieni

gałąź

gałąź

zima

zima

zima
Previous Post Next Post

You Might Also Like