photogroszki.pl
Lifestyle

Cień

Od jakiegoś czasu Groszka przybrała jakąś nową postać. Odkąd skończyła rok i niecały miesiąc postawiła swoje pierwsze kroki. Jakże Matka (czyli ja) była szczęśliwa z tego względu. Te pierwsze kroki to naprawdę jeden wielki krok w rozwoju naszego berbecia, ale… ta radość szybko przeradza się w coś nowego.

I o czym tu mowa? Mianowicie mowa o dziecku cień, w tym przypadku moją opowieść powinnam nazwać „Groszka Cień”. Cień, bo gdy Twoje piękne malutkie maluszkie zaczyna chodzić, to też zaczyna Cię coraz bardziej naśladować i chodzić za Tobą niczym Twój cień w piękny słoneczny dzień. Zaczyna za Tobą chodzić z konta w kont. Zaczyna bywać bardzo długie godziny przy Twojej nogawce.. ba! Zaczyna być Twoją nogawką!

Jeszcze pamiętam ten czas jak wydzwaniałam do mojej mamy, gdy Grosiek miał jakieś kilka miesięcy i narzekałam i mówiłam: „Mamo ja w ogóle nie mogę nic zrobić, Groszka tylko je i płacze, je i płacze, nie mogę jej zostawić nawet na moment”. Wtedy moja mama odpowiadała jedno:  „Dziecko. <stanowczo przedłużone słowo nie wymagające krzty komentarza na ten temat>”. Pamiętam, że moje problemy były wtedy duże. Jednak teraz z perspektywy czasu stwierdzam – nie, nie były takie duże 😀

Teraz nasz dzień (kiedy tylko jesteśmy w domu) wygląda nieco komicznie. Już nie czuję jakbym była jednostką – ja jestem jednostką, ale tworzę ją razem z moją Groszką 😀 I tu podaję takie oto kilka przykładów:

♥ Mama idzie do toalety. 

Groszka w ryk i płacz : mamaaaaaaaaaa, mamama, mama, mama. I tak czas kiedy mama jest w toalecie wygląda jakby sobie człowiek monotematyczne radio załączył wprost pod drzwiami 😉

♥ Mama wychodzi z domu.

Czeka już za drzwiami przy windzie i słyszy tą biedną małą istotkę i krzyczy ta istotka znowu: mamaaa, mama, mama. I słyszę, że te drzwi (chociaż mam podwójne drzwi:D) zaraz złamią moje serce. I jak tu matko masz wyjść z domu jak tak Cię potrzebują?

♥ Mama gotuje obiad.

Ostatnie obiady wyglądają zupełnie niczym z jakieś komedii. Ja stoję przy kuchni, gotuję, mieszam, smażę ble ble ble, a moja Naduśka stoi razem ze mną, przyklejona wprost do mojej nogi i również woła: mamama, mama, mamaaaaaaa (hmm z tego wszystkiego pocieszające jest to jak ładnie już wypowiada słowo MAMA 😉 ).

Czy to nie jest jakiś lęk separacyjny? Ciekawe jak długo może trwać? :>

dziecko po kąpieli

dziecko po kąpieli po kąpieli dziecko

uśmiechnięte dziecko

dziecko po kąpieli

dziecko po kąpieli

dziecko po kąpieli

dziecko po kąpieli

GROSZKA&MODA:

Piżamka: Reserved Kids

*** (dla wytrwałych czytelników) Właśnie zaczęłyśmy etap antyśpiochowy do spania, czyli pomału kupujemy PRAWDZIWE piżamy! Prawdziwe czyli nie jakieś tam śpiochy, nie jakieś piżamki na guziczki, w końcu już Groszka skończyła rok, to jakby w sprawie piżamy weszła w dorosłość ( nie no żart – to poprostu pierwsza piżama dwuczęściowa bez bodziaka, ale nadal na zmianę mamy standardowe :D). W każdym razie do sedna.. Chciałam powiedzieć, że jestem mega zadowolona z takich piżam. Dziecku jest wygodnie, nie za gorąco, w miarę można powiedzieć „przewiewnie”. Bawełna też pierwsza klasa, więc ogólnie polecam 😉

Previous Post Next Post

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply chichotka.pl Marzec 24, 2015 at 7:24 am

    Superowy wpis! Groszka wygląda tak słodziasto 😉 I widać, że lubią tą samą książkę co nasza chichotka ;p

  • Reply Iza Marzec 24, 2015 at 3:25 pm

    Tak to lęk sepracyjny 😉 U nas trwa już od dawna dawna i jakoś pójść sobie nie chce 🙂 Co prawda staszkin tak wyraźnie nie mówi „mama” ale cała reszta bardzo podobnie 🙂

    A Grosia? Słoooodziak! My też już mamy swoją pierwszą pidżamę. Nery ciągle na wierzchu :p

    • Reply Angelika Marzec 24, 2015 at 3:32 pm

      Z tymi nerkami to prawda, dlatego napisałam, że piżama (pidżama ?) jest dość „przewiewna” 😀 Ciekawe kiedy minie ten lęk ?:>

  • Reply Martyś Marzec 24, 2015 at 4:24 pm

    Jeju, jak ona rośnie!!! Nie widziałam jej chwilę, a ona już taka duża. Ciocia się stęskniła za Groszką! :*
    Ps. zarąbista piżamka 🙂

    • Reply Angelika Marzec 24, 2015 at 4:33 pm

      Piżamka jest naprawdę ekstra! A ciotka musi nas zacząć częściej odwiedzać, nie ma co 😉

    Napisz komentarz jeśli treść Ci się spodobała:)