MALU CAFE
Lifestyle

Atrakcje dla dzieci i mam

Parę dni temu miałyśmy okazję uczestniczyć z Groszką w ciekawym miejscu. Miejscu przeznaczonym tylko dla mam i ich dzieci. Już wcześniej słyszałam o takich miejscach, ale nigdy jakoś zbytnio nie mogłam się tam wybrać. Mowa o klubokawiarniach – rozrywce dla dużych i małych.

O spotkaniu poinformowały mnie znajome Aparatki, które powiadomiły, że danego dnia będą robiły zdjęcia mamom i im pociechom. Zaproponowały żebym wpadła (niby się interesuję fotografią, a mam tak mało zdjęć z własnym dzieckiem, że porażka – druga strona obiektywu do czegoś zobowiązuje..). Zgodziłam się z wielką chęcią. Przy okazji dostałam kilka fotek 😀 W tym jedna, która w tym momencie stanowi nasze główne zdjęcie profilowe bloga.

ATRAKCJE DLA MAM

Już idziemy do sedna sprawy. O co tu chodzi? Chodzi o to, że taka klubokawiarnia to super sprawa dla każdej MAMY, zwłaszcza tej osamotnionej wśród karierowiczów. Mam tu na myśli każdą mamę, która nie ma za dużego grona przyjaciół z dziećmi. Ja jestem takim przypadkiem, ot co! (na szczęście pomału się to zmienia heheh). Mama może się napić pysznej kawy (lub koktajlu- kto co woli), pogadać o sprawach „życia i śmierci”, czyt. kupy i pieluchy. Może się wreszcie wyżalić, że nie tylko ona ma najgorzej. Może się też pośmiać i trochę wyjść z codzienności.

ATRAKCJE DLA DZIECI

W przypadku, gdy wychowujemy dziecko w domu (maluch nie chodzi jeszcze do żłobka czy przedszola) – to bardzo dobre rozwiązanie dla oswojenia go (dziecka) z innymi. Nauczenia, że nie każda zabawka jest tylko jego, że trzeba się dzielić i że życie to dżungla, gdzie czasem trzeba powalczyć o kawałek konika 😀 Tak na serio, dla dzieciaków to czysta zabawa, krzyk i zwykłe pozytywne wykończenie. W końcu chyba to najbardziej lubią. Przy okazji – jak dobrze potem śpią po tylu wybrykach!

KILKA SŁÓW o NASZYM SPOTKANIU

Wybrałyśmy się do klubokawiarni MALU CAFE na Pradze Południe w Warszawie. Bardzo miła atmosfera. Odbyły się zajęcia z doulą – Kamilą, która również była ze swą córeczką. Na początku każda z mam powiedziała o sobie (i dziecku) kilka słów. Tak aby było nam się łatwiej zapoznać i wdrożyć do rozmowy. Gdzieś z boku stała pyszna zamówiona przed spotkaniem kawka (co chwilę po nią sięgałam – wiem.. jestem uzależniona, ale co zrobić). Było sporo maluchów. Przedział wiekowy – różny! Od kilku miesięcy do dwóch lat (akurat wtedy). Na spotkania mogą również przychodzić mamy z brzuszkiem. Po kilku minutach wstępu zaczęłyśmy rozmawiać o naszych obawach, problemach macierzyśskich itp. Było nas sporo ok. 12 mam + dzieciaki. Trochę harmider ale wesoło! Dzieciaki latały wszędzie 😀

Ogólnie polecam! Jedna tylko moja uwaga (również dla mnie 🙂 )! Warto znaleźć miejsce bliskie swego miejsca zamieszkania. Dlaczego? Małe dzieci mogą się już trochę zmęczyć samą drogą przejazdu, potem zabawą, potem powrotem. Dobrze jeśli takie miejsce znajduje się gdzieś, gdzie można dojść np. spacerem. Mniejsza udręka i dla mamy i dla brzdąca. Zostaje czysta przyjemność dla obojga.

GROSZKA w MALU CAFE

atrakcje dla mam atrakcje dla dzieci

klubokawiarnia dla mam zabawa

klubokawiarnia dla mam zabawa

Brałyście kiedyś udział w takich zajęciach? Co sądzicie o takich miejscach?

 

GROSZKA&MODA:

– sweterek – H&M,

– T-shirt – OshKosh,

– jeansy – H&M,

– trampki – H&M.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Super sprawa i rozrywka zarowno dla mam i dzieciaczkow;) Znajoma mi bluzeczka;)

    • Angelika

      Hmm ciekawe skąd ta piekna bluzeczka @chichotka ?:D

  • Świetny pomysł dla mamy i dla dziecięcia;) W ogóle wszelkie inicjatywy angażujące rodzica i dziecko i zachęcające do wyjścia z domu to ekstra sprawa. Brawo:)

    • Angelika

      To prawda – nie ma co zaszywać się w domowym zaciszu 😀 Każde wyjście to rozrywka dla mamy 🙂

  • Świetna sprawa. rzeczywiście często jest tak, że jak się nie ma znajomych z dziećmi to maluch jest osamotniony. Szkoda, że takie klubokawiarnie jeszcze nie są wszędzie, mianowicie w mniejszych miejscowościach.

    • Angelika

      No niestety, nie każda mała miejscowość posiada takie miejsca. Ale myślę, że za jakiś czas to się zmieni. Rodzice są coraz bardziej świadomi 🙂 W sumie to można by nawet pomyśleć i samemu spróbować założyć taką minigrupę dla mam w miejscach gdzie nie ma takich spotkań. Hmm.. nie głupi pomysł 🙂